A Ty co masz w swoim koszyczku?

10 Views Comment Off
A Ty co masz w swoim koszyczku?
1 vote, 4.00 avg. rating (77% score)

A Ty co masz w swoim koszyczku?

Wspomnienie mojego dziadka, czyli takiego trochę wiecznego błazna, ogarnęło mnie bez końca. Dziadek już od tylu lat nie żyje, a zawsze lubił wszystkich rozśmieszać i pokazywać, że w życiu ważny jest dystans do siebie i wszystkiego, co nas otacza. Taki właśnie błazeński dystans, który symbolizuje czerwony nos na gumkę. Uwierzcie, że magiczny pawlacz z przedpokoju w mieszkaniu moich dziadków skrywał prawdziwe cuda! Były tam kapelusze, pióra, strój klowna, harmonia, kilka harmonijek oraz mikrofon. Mój dziadek lubił się przebierać w różne postaci. Gdy tylko miał wenę zakładał strój klowna i bawił mnie i mojego młodszego brata do łez. Miał takie olbrzymie trampki w rozmiarze chyba z 47, ktoś przysłała mu je ze Stanów. Do tego zakładał czerwone spodnie i bluzkę w grochy, no i oczywiście przytwierdzał czerwony nos na gumkę. Wyglądał wtedy TAK śmiesznie, hehehe. Grał przed nami klowna i udawał, że coś gubi, potem znajduje, śpiewał i włączał nas do zabawy. Błazen ze spektaklu „U stóp drabiny” bardzo mi mojego dziadka przypomniał. A w szczególności ta drabina, którą łączę teraz z winoroślą. Augustyn i Jaś szukali w niebie odpowiedzi na swoje pytania o nieznane: czym i gdzie jest szczęście, jak dać innym i sobie radość oraz kim jestem? Mówią: „Kto nie ryzykuje, ten nie ma”. Podobno o swoje skarby i spełnione marzenia trzeba walczyć, a bycie wytrwałym zawodnikiem – wojownikiem daje (w/dzięki) konsekwencji skarby zesłane z nieba. Mówią, że skarby spadają z nieba czasami znienacka. Cóż, każdy ma swój sposób. Jedni czekają, inni walczą. Jednak nie zapominajmy o czerwonym nosie błazna, co by nie przyszło nam w tym oczekiwaniu zwariować. Życzę sobie i Wam, aby skarby spadały na nas bez końca, albo żeby chociaż spadł ten jeden,… najbardziej upragniony.

Pisałam, że podzielę się z Wami odkrywczymi treściami z książki, którą dostałam od przyjaciółki. Cóż, nadal uważam, że jest ona skomplikowana i analityczna. Nie czyta się jej jak powieści, która maluje nam obrazy w głowie i budzi emocje, a wręcz przeciwnie – trzeba mieć sporo wiedzy, aby ją zrozumieć. W każdym razie mówią: „Chcesz być szczęśliwy, to bądź„. Easy Grace w książce „Ja, czyli kto?” podaje swoje metody na skonfrontowanie się ze swoim ego i zwalczeniem wirusa, który jej zdaniem się w nas zaprogramował kreując właśnie to ego. Ego, a nawet ega, bo podobno mamy ich kilka. Autorce chodzi przede wszystkim o to, abyśmy odzyskali wolność duchową. Dopiero wtedy będziemy tak naprawdę sobą. Będziemy mogli wówczas się ze sobą prawdziwym komunikować, a może nawet będziemy mogli komunikować się z innymi jedynie poprzez myśli, jak istoty z innych planet, albo duchy? Intuicja, świadomość, jaźń i wolność. To takie piękne słowa. Obawiam się jednak, że jak będę brnąć w to dalej (będąc jeszcze tak nieprzygotowaną) na łamach swojego bloga, to pomyślicie, że zwariowałam i zrobi się tu niezłe błotko. Więc dajmy sobie czas. Tak naprawdę, to miałam pierwotny zamysł, aby pokazać Wam modę, która mnie zauroczyła. Nawiązując do bajek, teatru i mistycznych klimatów pokażę tym razem trochę stylizacji, które mi się z czymś takim kojarzą. Może odnajdziecie coś dla siebie

Inne artykuły o modzie i urodzie online:

About the author

Ankieta:

Czy warto zapłacić większą ilość pieniędzy za złotą biużuterię ślubną ręcznie robioną?

View Results

Loading ... Loading ...
Kategorie
Komentarze:
Archiwum: